'); document.write('<\/script>');
Visit Citebite Deep link provided by Citebite
Close this shade
Source:  http://politbiuro.pl/politbiuro/1,88475,6373025,Pawlak_przemowil__Lakonicznie_i_cynicznie.html

Pawlak przemówił. Lakonicznie i cynicznie

Waldemar Pawlak

Fot. Sebastian Rzepiel / AG

Od wczorajszej publikacji "Dziennika" układów i nepotyzmu wokół Waldemara Pawlaka zawrzało. Czy obywatele otrzymali wreszcie długo wyczekiwane wyjaśnienia wicepremiera?

Waldemar Pawlak po ponad dobie milczenia postanowił dziś wreszcie odpowiedzieć na zarzuty w Polskim Radiu. Uspokajał obywateli w typowy dla siebie sposób - z pretensjami i bez konkretów: - Związek Ochotniczych Straży Pożarnych zamawia różne usługi i towary (...). Co roku jest kontrola z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, co kilka lat jest kontrola NIK. Oprócz tego związek jako stowarzyszenie posiada własne instytucje kontrolne, m.in. komisję rewizyjną czy służby, które zarządzają finansami.

Najbardziej "uspokajająca" miała być chyba ta ostatnia informacja. Skoro bowiem ZOSP sam się kontroluje i - tym samym - chroni się przed nepotyzmem, wszystko powinno być przecież w najlepszym porządku. A nawet jeżeli nie, są jeszcze NIK i MSW, które związek kontrolują i niczego - mówi Pawlak - nie wykazały.

Pawlak pyta więc retorycznie: - Czy sądzą panowie, że tylko pan Majewski i Reszka (autorzy artykułu w "Dzienniku" - red.) stoją na straży publicznych pieniędzy?

Oczywiście nie - odpowiadamy za wicepremiera. Oczywiście tak - moglibyśmy niestety, biorąc pod uwagę bieg wydarzeń, odpowiedzieć za obywateli. Dziennikarzom dostało się zresztą raz jeszcze: - Być może panowie Reszka i Majewski uważają, że takie mechanizmy mogą funkcjonować w ich redakcji. Ale jeśli chodzi o pieniądze publiczne, to są one wydawane w sposób zgodny z ustawą o zamówieniach publicznych, a więc poprzez przetargi i konkursy. Tak to działa w OSP.

Do kogo więc ma Pawlak największe pretensje? Do dziennikarzy, oczywiście. Czym zawinili? Np. tym, że chcieli dostępu do dokumentów OSP i na dodatek spieszyli się z tym: - Chcieli dostać je na sobotę albo najpóźniej na wtorek, ponieważ artykuł musi się ukazać w środę. Nie chodziło o wyjaśnienie sytuacji, ale na postawienie tez.

Zdaniem Pawlaka tezy zostały postawione zanim dziennikarze zaznajomili się z owymi materiałami.

Co jeszcze dostrzegł wicepremier swym przenikliwym okiem? - Język wredny, sprytna insynuacja, informacje są częściowo prawdziwe - tak podsumowuje relację dziennikarzy na temat fundacji, którą aktualnie kieruje jego matka. Zarzuca im także pogardę dla ludzi wsi, mieszkańców Żyrardowa, bloków z wielkie płyty a także szukanie spisków i szczucie na siebie ludzi.

Podsumujmy: dziennikarze przeprowadzili śledztwo, które wykazało daleko idący poziom kolesiostwa w otoczeniu Waldemara Pawlaka. A on na to Pawlak śpiewa tak, jakby był na meczu: Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało. Zakłada również, że jeżeli powie, że to atak na wieś, na Żyrardów, na ludzi z bloków - temat zostanie zamknięty. Karkołomne założenie.

Politycy nigdy nie są zadowoleni, gdy dziennikarskie śledztwo doprowadza do odkrycia czegoś, co o nich nienajlepiej świadczy. Ale niektórzy, w tym Gracz Tygodnia, potrafią powiedzieć: przepraszam, to się więcej nie powtórzy.

Pawlak do nich zdecydowanie nie należy. Oczywiście, w tej sprawie takie przeprosiny i taka obietnica nie byłyby wystarczające. Ale na pewno absolutnie niewystarczającą i wręcz żenującą reakcją jest personalny atak na dziennikarzy przy równoczesnym braku wyjaśnień nt. omawianych przez nich zjawisk. Jeżeli ma wicepremier Pawlak zastrzeżenia do formy przekazu - ma do tego prawo. Natomiast jego sposób odniesienia się do treści zarzutów zadziwia.

Skala zobrazowanej przez dziennikarzy siatki powiązań nepotycznych jest tak potężna, że kwitowanie tego komentarzem w rodzaju: - informacje są częściowo prawdziwe - kompromituje wicepremiera. Wiele wskazuje na to, że Waldemar Pawlak trwa przy innej - niż powszechnie obowiązująca - definicji nepotyzmu i innym, niż powszechnie obowiązujący - kodeksie honorowym.

Rafał Garpiel

* Autor jest pracownikiem naukowym Instytutu Socjologii UJ, trenerem komunikacji interpersonalnej, specjalistą w dziedzinie retoryki i erystyki.

Czytaj też:

PSL i nepotyzm. Nepotyzm i PSL

Pawlak: Dla rodziców nagrodą jest, kiedy dzieci kontynuują ich dzieło

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:
Gracz Tygodnia
Bo szczyt to jednak sukces...
Partacz Tygodnia
Totalna autodestrukcja

NEWSLETTER POLITBIURA

Najnowsze wiadomości z Politbiura.pl prześlemy na Twój e-mail. Zobacz przykład
PolitDzwonki polecają (MP3)
Vocal: Giganci. Mix: Wyborcza.pl
Vocal: Jan Rokita. Mix: Wyborcza.pl
Ostatnio w PolitGroszkach
Wystajlowany lepiej niż jego dziewczyna
Podyskutuj na forum kraj
Najczęściej czytane

Jak wygrać z Palikotem? Zatrudniając Giertycha

Roman Giertych jest prawnikiem zarówno b. żony...

Sarkozy obrażony na Tuska. I się mści?

Nicolas Sarkozy wciąż dąsa się na polskiego...

Nowy rzecznik w PiS. Gosiewski przehandlował Kamińskiego?

PiS odwoła dziś Mariusza Kamińskiego z funkcji...

Nazwa na 85 liter? Yes, we can

Obywatelu, obywatelko! W czerwcu eurowybory!...

Krzysztof Bosak. Wystajlowany. Na Manifie

Przyszedł z dziewczyną, jak rozumiemy,...

Nieprzeszkolony medialnie poseł o ściągach

- Nie otrzymałem instrukcji - ani dzisiaj, ani...

');